ANTYKONCEPCJA - najczęściej czytane

Do sądu za śmiech

śmiech

Widzieliście kiedyś, za co sądzą się Amerykanie? Słyszeliście, jak idą do sądu, bo kawa była za gorąca, bo ktoś spojrzał się na nich niechętnie i poczuli się dyskryminowani? No dobrze, ale żeby tak za śmiech?

A właśnie za to będzie musiał stawić się w sądzie pewien mieszkaniec Long Island. Pan Robert Schiavelli dostał właśnie pozew do sądu, za … zbyt głośny śmiech. O to właśnie oskarża go sąsiad, Daniel O’Hanian. Schiavelli przyznaje, że korzysta ze śmiechu, jako mechanizmu obronnego przed wybrednymi żartami sąsiada. Jak twierdzi, Daniel O’Hanian żartuje w niewybredny sposób z jego dolegliwości neurologicznych. Po prostu śmieje się głośno. Ale jak się okazuje to niedostateczne wytłumaczenie. Sąd nie odrzucił pozwu i przekazał sprawę do rozpatrzenia. Jeśli Schavielli przegra, grozi mu grzywna, albo 30 dni więzienia. Szalone? Tylko w Ameryce.


opublikowano: 2013-03-07
Komentarze

Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach
Polityka Prywatności