Całość brzmi jak tytuł taniego sensacyjnego filmu, ale zapewniamy, historia jest prawdziwa.
Przydarzyła się pewnemu rolnikowi z Brazylii. Kiedy pracował, pilarka tarczowa prześlizgnęła mu się w rękach, wypadła z nich i wbiła się prosto w brzuch, na głębokość 10 centymetrów. Nie miał łatwo. Do najbliższego szpitala było prawie 50 kilometrów. Pomogła żona Frida, która zawiozła go do lekarzy. Na szczęście wiedziała, jak opanował krwawienie, nie próbowała też wyciągać piły z brzucha męża.
Jak twierdzą lekarze, najprawdopodobniej uratowała mu życie. Lekarze pracowali kilka godzin aby usunąć wszystko z wnętrza brzucha. Zadanie było tym bardziej trudne, bo mężczyzna niewiele czasu wcześniej przeszedł operację przeszczepu nerki. Medycy byli zdumieni. Gregory Steinmedc miał niewiarygodne szczęście. Piła ominęła wszystkie najważniejsze organy.
Nieszczęsny farmer odpoczywa teraz w szpitalu. Pewnie dwa razy pomyśli, zanim ponownie weźmie piłę do ręki.