Sprzedajemy… jądra

jądra
Dział: Student

Widzieliśmy już dziwne rzeczy. Ale taką widzimy po raz pierwszy. To naprawdę najdziwniejsza transakcja, jaką zdarzyło nam się widzieć.

A wszystko za sprawą pewnego poety z Kolumbii. Artysta chce się dostać do Europy tak bardzo, że zaoferował nietypowy element przetargowy. Jeśli ktoś zapłaci za jego podróż, może w zamian otrzymać wyjątkowy towar. Jego jądra.

Cena jest wyznaczona.  52letni Rafael Medina Brochero chce uzyskać cenę minimum 20 tys. dolarów za swoje poświęcenie. Takie pieniądze pozwolą mu zapłacić za objazd po Europie, gdzie weźmie udział w akcji „Poezja dla pokoju w Kolumbii”.

Jak ma się to zdarzyć? Brochero chce, aby jego „klejnoty” najlepiej wspomogły bezpłodną osobę. Ale w zasadzie jest mu wszystko jedno. Nie chce powtórzyć sytuacji sprzed roku, kiedy – z  braku pieniędzy – musiał zastawić swoją obrączkę ślubną. Teraz chce mieć bezpieczne pieniądze.

Myślicie, że sprzeda swój „towar”?


opublikowano: 2013-06-16
Komentarze

Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach
Polityka Prywatności